poniedziałek, 17 czerwca 2013

vansy nie vansy

Poszłam dzisiaj do szkoły tylko zaliczyć matmę i poszłam z mamą do miasta pozałatwiać kilka spraw, po drodze weszłyśmy do kilku sklepów w mieście, mama oczywiście kupiła sobie buty i bluzkę no a ja również wyczaiłam buty ale na promocji, były przecenione z racji że został ostatni rozmiar i ja mam takie szczęście w tym sklepie że akurat był to mój rozmiar, do złudzenia przypominają vansy ale są tańsze o jakieś 200 zł, strasznie mnie denerwuję że płaci się za metkę a są zazwyczaj gorzej wykonane niż tzw. podróby, razem z mamą kochamy buty tyle że ja wolę kupić sobie dużo a tanio a moja mama kupuje dużo ale już nie tak tanio :P
W szkole już jest luz więc coraz bardziej czuję wakacje, wczoraj przyleciał mój tata więc niedługo pewnie zobaczę się z moimi kuzynkami ♥ 





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz